Spółka České dráhy (Koleje Czeskie) nie formuje już składów zestawionych z wagonów B249 klasy drugiej. W przeszłości wagony osobowe, potocznie nazywane „béčka” lub „koženky”, były najpopularniejszym typem taboru u naszych południowych sąsiadów.
Czeski przewoźnik państwowy wprost przyznaje, że zakup nowoczesnych składów Railjet, ComfortJet czy InterJet, a także spalinowych i elektrycznych zespołów trakcyjnych, to powód do odstawienia najstarszych pojazdów. Tym razem chodzi o wagony serii B249 i A149.
– Od kilku ostatnich lat regularnie dostaję pytanie, kiedy zakończy się eksploatacja starych wagonów, które potocznie nazywa się „béčka” lub „koženky' ze względu na ich pierwotną tapicerkę. W tym roku mogę powiedzieć, że znacząco zbliżyliśmy się do ich całkowitego wycofania – zaznaczył Jiří Ješeta, członek zarządu ČD i zastępca dyrektora generalnego ds. transportu pasażerskiego.
I dodał: – Na razie pozostają jako rezerwa i wsparcie przy nadzwyczajnych wzmocnieniach lub jako zastępstwo dla planowanych wagonów. Drugi etap ich wycofania będzie oznaczał całkowite wyłączenie z eksploatacji, także w roli wagonów rezerwowych.
Z pierwotnie 3,5 tys. wyprodukowanych wagonów typu UIC‑Y/B 70 w różnych wariantach, w Kolejach Czeskich pozostaje w eksploatacji mniej niż 150 sztuk. Z tego sprawnych wagonów B249 pozostało już tylko około 40 wagonów. W całej Regionalnej Dyrekcji Transportu Pasażerskiego „Centrum” (obejmuje Pragę i wschodnią część Czech), a także w drugim co do wielkości zapleczu ČD w Bohumínie, wagony typu B249 zostały już całkowicie wycofane. Tylko w ubiegłym roku zezłomowano ponad 50 „koženek”, a proces ten trwa również w tym roku.
Przewoźnik kontynuuje odstawianie a potem kasację starszych wagonów w ruchu regionalnym. Chodzi o wagony należące do generacji „koženek" oraz nieco młodsze wagony nazywane „honecker". Większość tych klasycznych wagonów została zastąpiona jednostkami RegioPanter. – Z prawie 400 wagonów Bdt wyprodukowanych dla ČSD [Československé státní dráhy – przyp. red.] w Studénce pozostało u nas około 30 sztuk, a z 320 „honeckerów" wyprodukowanych dla ČSD - około 120. Ale i te stopniowo kierujemy do złomowania. W ubiegłym roku trafiło tam ponad dwadzieścia – wskazał Ješeta.